Biografia

   Mówią na mnie ‘zakrwawiony’…mówią, że mam krew na rękach, nie swoją – cudzą …zimny, nie znający litości, bezwzględny…podobno pasjonuje mnie ból i strach…mówią, że podążam drogą do zatracenia …łżą…nic o mnie nie wiedzą…boją się mnie…

   Jest rok 2001. Rodzę się niespodziewanie, na wariackich papierach. Chłopaki z ferajny mają ciśnienie na granie. Od początku wiedzieli co chcą robić, narzucili mi drogę, którą podążam do teraz. Dali mi życie. Nazwali ‘Bloodstained’. Początkowo jest ich pięciu. Każdy z korzeniami na tej czy innej scenie. Inspiracje różne, ale cel jeden. Brudny, penerski i ciężki do bólu styl grania. Początki - wiadomo do łatwych nie należą. Pierwsze koncerty, pierwsze kontakty z hardcorowy bydłem od strony sceny, nie publiki. Wzloty, upadki i ciągłe sranie ze sprzętem. Pasja zawsze przezwycięża przeciwności. Tak… p a s j a. Brnę dalej w to gówno. Rok 2002 mija pod znakiem lokalnych koncertów. Pokazuje też swoją twarz przed szerszą publiką. Przyjęcie raczej chłodne. Borykam się z niezrozumieniem, ale nabieram doświadczenia. Kolejny rok to wtajemniczenie w ‘la cosca’ nowego żołnierza. Rosnę w siłę. Rodzina liczy teraz 6ciu ‘ludzi honoru’. Powoli otoczenie zaczyna się ze mną liczyć. Więcej imprez. Hardcorowy unity fest i pierwsze nagranie live. Występy z ekipami większego kalibru. Pierwszy i jedyny koncert za zachodnią granicą. Moje imię co poniektórym zapada w pamięć. Rozwijam się – brzmienie, muzyka, promocja. Rok 2004 przynosi nowe wyzwania. Udane występy. Pierwsza mini trasa po okolicy (Es La Guerilla, Knockoutz, Warfare). Zaliczam parę miast. Utwierdzam się w przeświadczeniu, że w naszym kraju ‘twardzielka’ nie ma posłuchu. Mimo tego, trasę uważam za ważne doświadczenie. Dojrzałem, nabrałem pewności, podążam swoją drogą, zlewam trendy. Obecnie pracuję nad nowym materiałem. Gotowy na wszystko. Pełen uśpionej nienawiści i pasji. Zakrwawiony. Bloodstained.

 Strona Główna
 Kontakt E-mail  Menu

Agencja Reklamowa Quiet Axis  Agencja Reklamowa Quiet Axis / Advertising Agency Quiet Axis