Teksty

wokal Brass
wokal Mauricio

powolny rozkład ciała, jakim jest ludzkość

zapomniana przez Boga, skazana na samounicestwienie

powolny rozkład ciała, jakim jest ludzkość

zapomniana przez Boga, skazana nasamounicestwienie

 

wszechobecna zgnilizna, brud, choroby i uzależnienie

niechciane dzieci, zwyrodniali rodzice,

pedofilia, sadomasochistyczne podniecenie.

myśli samobójcze na porządku dziennym

chęć opuszczenia świata, w którym nie ma perspektyw

 

powolny rozkład ciała, jakim jest ludzkość

zapomniana przez Boga, skazana na samounicestwienie.

powolny rozkład ciała, jakim jest ludzkość

zapomniana przez Boga, skazana nasamounicestwienie

 

pogłębiające się różnice, brak porozumienia

prowadzą do nieuchronnego samounicestwienia.
 
 

wokal Brass
wokal Mauricio

śmierć na życzenie, tak wielu jej pragnie, szybkiej, bezbolesnej

śmierć na życzenie!

 

jeszcze jeden tabs dzieli mnie od szczęścia

jeszcze jeden tabs i uwolnię się z tego piekła

życzę sobie śmierci, pragnę zbawienia

mam już dosyć takiego życia, frustracji i braku zrozumienia.

 

śmierć na życzenie, tak wielu jej pragnie, szybkiej, bezbolesnej

 

„dobrzy” ludzie radzą i prawią morały

„weź się w garść” mówią, „nie rób z siebie ofiary”

postawili diagnozę - socjopatia

udzielili  pomocy, skazali na odosobnienie.

 

ja tylko pragnę się uwolnić od społeczeństwa, od nienawiści

czy sen o pięknym świecie kiedykolwiek się ziści?

 

śmierć na życzenie, tak wielu jej pragnie.

szybkiej, bezbolesnej, bo nic im nie pozostało

śmierć na życzenie, dlaczego znów się nie udało?!

śmierć! śmierć!, śmierć! śmierć!

 

wokal Brass
wokal Mauricio

(inspirowane relacją Wilhelma Brasse, więźnia nr 3444 obozu Auschwitz
i obozowego fotografa)

 

ciągle widzę twarze, już nie pamiętam ile ich było

przeszywający strach w ich oczach nie daje mi spać

żyje z piętnem zbrodni, widziałem namiastkę piekła

ten strach zabiorę ze sobą do grobu, na tamten świat

 

portrety oprawców, portrety ofiar,
portretowałem zbrodnie, niezliczoną ilość (mąk x4)

 

poznałem zwyrodnialców, wiem jak chory potrafi być ludzki umysł

przyglądałem się torturom, wiem co rajcuje kata

 

przemoc, cierpienie, ból, poniżenie

 

zachowałem na kliszy żądze i podniecenie

zachowałem na kliszy przerażenie i lęk

 

przekląłem matkę za to, że wydała mnie na taki świat

wyrzekłem się Boga, bo pozwala istnieć bestiom w ludzkim ciele

żyje z piętnem zbrodni, widziałem namiastkę piekła

ten strach zabiorę ze sobą do grobu, do tamtego świata

 

ten strach zabiorę ze sobą do grobu, gdy anioł śmierci zapuka do mych drzwi

ten strach zabiorę ze sobą do grobu, gdy nadejdą moje ostatnie dni

 

wokal Brass
wokal Mauricio

gdy patrzę ludziom w oczy, widzę strach o jutro

nieufne spojrzenia otaczają mnie

to szczury wygłodniałe, szczury wyszły na żer

kto pierwszy ten lepszy, nie ma litości, nie ma zmiłuj się

szczury wygłodniałe wyszły na żer

 

każdy z nas jest szczurem, nie oszukujmy się

chcemy osiągnąć sukces za wszelką cenę

nasze życie to walka, wieczny wyścig szczurów

chcemy zwyciężać i rządzić, za cenę łez i bólu

 

król umarł, niech żyje król

król umarł, niech żyje król

 

kto (x2) zostanie królem szczurów w ludzkim stadzie?

kto wygra wyścig ten?

przegniłe społeczeństwo, zatrute nienawiścią

nawet sobie sprawy nie zdaje

jak łatwo sobą manipulować daje

kto (x2) zostanie królem szczurów w ludzkim stadzie?

kto wygra wyścig ten?

zakłamane społeczeństwo, zatrute zawiści jadem

 

każdy z nas jest szczurem, nie oszukujmy się

chcemy osiągnąć sukces za wszelką cenę

nasze życie to walka, wieczny wyścig szczurów

chcemy zwyciężać i rządzić, za cenę łez i bólu

 

król umarł, niech żyje król

jesteś królem szczurów, za cenę łez i bólu

 

wokal Brass
wokal Mauricio

gdy przyjdzie walczyć w imieniu swych wartości

w imię honoru i ludzkiej godności

i własną krwią zaświadczyć swoje oddanie

to po tej właśnie stronie stanę

i wybiorę tę drogę do zatracenia

gdzie nie ma litości i nie ma przebaczenia

i wybiorę tę drogę do zatracenia

gdzie nie ma litości i nie ma przebaczenia

 

gdy zatryumfują moi wrogowie

nadejdzie godzina prawdy i wtedy się dowiem

kto ze mną, a kto przeciw mnie

i będę mógł zaufać jedynie sobie

bo ci, na których liczyłem

staną po przeciwnej stronie

 

wtedy wybiorę między wolnością sumienia

a kajdanami fałszu i zniewolenia

tę drogę do zatracenia

gdzie nie ma litości i nie ma przebaczenia

wtedy wybiorę między wolnością sumienia

a kajdanami fałszu i zniewolenia

tę drogę do zatracenia

gdzie nie ma litości i nie ma przebaczenia

 

podejmę walkę, choć z pozycji przegranej

znienawidzony za poglądy i wiarę

na śmierć i życie tylko ja i oni

nikt nie okaże litości i nikt o nią nie poprosi

 

umrzeć za wszystko, co jest mi bliskie

to moja droga do zatracenia

bo poddać się bez walki, by uniknąć cierpienia

to wyrzec się godności

zamiast z nią umierać!

 

droga do, droga do zatracenia

droga do, droga do zatracenia

 

to jest moja droga do zatracenia

gdzie nie ma litości i nie ma przebaczenia

to jest moja droga do zatracenia

gdzie nie ma litości i nie ma przebaczenia

 

wokal Brass
wokal Mauricio

nie, nie ja już nie chcę słuchać

że, „będzie lepiej tylko zagłosuj na mnie”

i wypełnij me kieszenie hajsem,

a ja sprawię, że twe marzenia spełnią się

 

stek bzdur, który zawsze nam wciskają

oni skrupułów ani sumienia nie mają

z czystym sercem łżą i spekulują

zdobywają władzę jak psy się atakując

 

polityka to ziarno ognia, który

trawi swymi płomieniami

tysiące ludzkich istnień

polityka to zło konieczne, które

zamienia nasz świat w chaos

 

prawo czy lewo, nie ma znaczenia

to są mordercy w białych rękawiczkach

jeden drugiego chroni i kryje

na końcu każdy z nich ręce swe umyje

 

pogrążeni w aferach i długach

ciemne interesy, podejrzane koneksje

korupcja u góry zenitu sięga

polityka to ziarno ognia

 

polityka to ziarno ognia, który

trawi swymi płomieniami

tysiące ludzkich istnień

polityka to zło konieczne, które

zamienia nasz świat w chaos

 

zapamiętaj, zapamiętaj jedno człowieku

świat pogrążony jest w nienawiści na wieki

i żadna siła tego nie zmieni

póki ostatni z nas nie zniknie z powierzchni ziemi

 

bo człowiek człowiekowi wilkiem

bo człowiek człowiekowi wilkiem nie bratem

a władza i pieniądz od dawna  są dogmatem

polityka i zbrodnia to jedno i to samo

apokalipsa jest już blisko, zasługujemy na to!

 

wokal Brass
wokal Mauricio

świat wrze to początek armageddonu

czas apokalipsy nieuchronny koniec jest bliski

 

w obliczu zagłady nie liczy się nic

a tym bardziej ludzki marny byt

w obliczu zagłady nie liczy się nic

a tym bardziej ludzki marny byt

 

konflikt za konfliktem

demoralizacja osiągnęła szczyt

4 jeźdźców apokalipsy rozpoczęło swą krucjatę

by osądzić ludzkość za jej czyny

za tysiące lat w nienawiści

za rozmiłowanie w wyrządzaniu krzywd

 

w obliczu zagłady nie liczy się nic

a tym bardziej ludzki marny byt

W obliczu zagłady nie liczy się nic

a tym bardziej ludzki marny byt

 

wszyscy jak jeden odpowiemy za swe czyny

morza, oceany przyjmą barwy krwi

armageddon już się rozpoczął

a tej batalii nie przeżyje nikt

 

dolina Megiddo będzie tonąć we krwi

gdy siły dobra i zła staną do walki

dolina Megiddo będzie tonąć we krwi

gdy siły dobra i zła staną do walki

 

świat wrze to początek armagedonu

czas apokalipsy nieuchronny koniec jest bliski

 Strona Główna
 Kontakt E-mail  Menu

Agencja Reklamowa Quiet Axis  Agencja Reklamowa Quiet Axis / Advertising Agency Quiet Axis