
powolny rozkład ciała, jakim jest ludzkość zapomniana przez Boga, skazana na samounicestwienie powolny rozkład ciała, jakim jest ludzkość zapomniana przez Boga, skazana nasamounicestwienie
wszechobecna zgnilizna, brud, choroby i uzależnienie niechciane dzieci, zwyrodniali rodzice, pedofilia, sadomasochistyczne podniecenie. myśli samobójcze na porządku dziennym chęć opuszczenia świata, w którym nie ma perspektyw
powolny rozkład ciała, jakim jest ludzkość zapomniana przez Boga, skazana na samounicestwienie. powolny rozkład ciała, jakim jest ludzkość zapomniana przez Boga, skazana nasamounicestwienie
pogłębiające się różnice, brak porozumienia prowadzą do nieuchronnego samounicestwienia.
śmierć na życzenie, tak wielu jej pragnie, szybkiej, bezbolesnej śmierć na życzenie!
jeszcze jeden tabs dzieli mnie od szczęścia jeszcze jeden tabs i uwolnię się z tego piekła życzę sobie śmierci, pragnę zbawienia mam już dosyć takiego życia, frustracji i braku zrozumienia.
śmierć na życzenie, tak wielu jej pragnie, szybkiej, bezbolesnej
„dobrzy” ludzie radzą i prawią morały „weź się w garść” mówią, „nie rób z siebie ofiary” postawili diagnozę - socjopatia udzielili pomocy, skazali na odosobnienie.
ja tylko pragnę się uwolnić od społeczeństwa, od nienawiści czy sen o pięknym świecie kiedykolwiek się ziści?
śmierć na życzenie, tak wielu jej pragnie. szybkiej, bezbolesnej, bo nic im nie pozostało śmierć na życzenie, dlaczego znów się nie udało?! śmierć! śmierć!, śmierć!
śmierć!
(inspirowane relacją Wilhelma Brasse, więźnia nr 3444 obozu
Auschwitz
ciągle widzę twarze, już nie pamiętam ile ich było przeszywający strach w ich oczach nie daje mi spać żyje z piętnem zbrodni, widziałem namiastkę piekła ten strach zabiorę ze sobą do grobu, na tamten świat
portrety oprawców, portrety ofiar,
poznałem zwyrodnialców, wiem jak chory potrafi być ludzki umysł przyglądałem się torturom, wiem co rajcuje kata
przemoc, cierpienie, ból, poniżenie
zachowałem na kliszy żądze i podniecenie zachowałem na kliszy przerażenie i lęk
przekląłem matkę za to, że wydała mnie na taki świat wyrzekłem się Boga, bo pozwala istnieć bestiom w ludzkim ciele żyje z piętnem zbrodni, widziałem namiastkę piekła ten strach zabiorę ze sobą do grobu, do tamtego świata
ten strach zabiorę ze sobą do grobu, gdy anioł śmierci zapuka do mych drzwi ten strach zabiorę ze
sobą do grobu, gdy nadejdą moje ostatnie dni
gdy patrzę ludziom w oczy, widzę strach o jutro nieufne spojrzenia otaczają mnie to szczury wygłodniałe, szczury wyszły na żer kto pierwszy ten lepszy, nie ma litości, nie ma zmiłuj się szczury wygłodniałe wyszły na żer
każdy z nas jest szczurem, nie oszukujmy się chcemy osiągnąć sukces za wszelką cenę nasze życie to walka, wieczny wyścig szczurów chcemy zwyciężać i rządzić, za cenę łez i bólu
król umarł, niech żyje król król umarł, niech żyje król
kto (x2) zostanie królem szczurów w ludzkim stadzie? kto wygra wyścig ten? przegniłe społeczeństwo, zatrute nienawiścią nawet sobie sprawy nie zdaje jak łatwo sobą manipulować daje kto (x2) zostanie królem szczurów w ludzkim stadzie? kto wygra wyścig ten? zakłamane społeczeństwo, zatrute zawiści jadem
każdy z nas jest szczurem, nie oszukujmy się chcemy osiągnąć sukces za wszelką cenę nasze życie to walka, wieczny wyścig szczurów chcemy zwyciężać i rządzić, za cenę łez i bólu
król umarł, niech żyje król jesteś królem szczurów, za cenę łez i bólu
gdy przyjdzie walczyć w imieniu swych wartości w imię honoru i ludzkiej godności i własną krwią zaświadczyć swoje oddanie to po tej właśnie stronie stanę i wybiorę tę drogę do zatracenia gdzie nie ma litości i nie ma przebaczenia i wybiorę tę drogę do zatracenia gdzie nie ma litości i nie ma przebaczenia
gdy zatryumfują moi wrogowie nadejdzie godzina prawdy i wtedy się dowiem kto ze mną, a kto przeciw mnie i będę mógł zaufać jedynie sobie bo ci, na których liczyłem staną po przeciwnej stronie
wtedy wybiorę między wolnością sumienia a kajdanami fałszu i zniewolenia tę drogę do zatracenia gdzie nie ma litości i nie ma przebaczenia wtedy wybiorę między wolnością sumienia a kajdanami fałszu i zniewolenia tę drogę do zatracenia gdzie nie ma litości i nie ma przebaczenia
podejmę walkę, choć z pozycji przegranej znienawidzony za poglądy i wiarę na śmierć i życie tylko ja i oni nikt nie okaże litości i nikt o nią nie poprosi
umrzeć za wszystko, co jest mi bliskie to moja droga do zatracenia bo poddać się bez walki, by uniknąć cierpienia to wyrzec się godności zamiast z nią umierać!
droga do, droga do zatracenia droga do, droga do zatracenia
to jest moja droga do zatracenia gdzie nie ma litości i nie ma przebaczenia to jest moja droga do zatracenia gdzie nie ma litości i nie ma przebaczenia
nie, nie ja już nie chcę słuchać że, „będzie lepiej tylko zagłosuj na mnie” i wypełnij me kieszenie hajsem, a ja sprawię, że twe marzenia spełnią się
stek bzdur, który zawsze nam wciskają oni skrupułów ani sumienia nie mają z czystym sercem łżą i spekulują zdobywają władzę jak psy się atakując
polityka to ziarno ognia, który trawi swymi płomieniami tysiące ludzkich istnień polityka to zło konieczne, które zamienia nasz świat w chaos
prawo czy lewo, nie ma znaczenia to są mordercy w białych rękawiczkach jeden drugiego chroni i kryje na końcu każdy z nich ręce swe umyje
pogrążeni w aferach i długach ciemne interesy, podejrzane koneksje korupcja u góry zenitu sięga polityka to ziarno ognia
polityka to ziarno ognia, który trawi swymi płomieniami tysiące ludzkich istnień polityka to zło konieczne, które zamienia nasz świat w chaos
zapamiętaj, zapamiętaj jedno człowieku świat pogrążony jest w nienawiści na wieki i żadna siła tego nie zmieni póki ostatni z nas nie zniknie z powierzchni ziemi
bo człowiek człowiekowi wilkiem bo człowiek człowiekowi wilkiem nie bratem a władza i pieniądz od dawna są dogmatem polityka i zbrodnia to jedno i to samo apokalipsa jest już blisko, zasługujemy na to!
świat wrze to początek armageddonu czas apokalipsy nieuchronny koniec jest bliski
w obliczu zagłady nie liczy się nic a tym bardziej ludzki marny byt w obliczu zagłady nie liczy się nic a tym bardziej ludzki marny byt
konflikt za konfliktem demoralizacja osiągnęła szczyt 4 jeźdźców apokalipsy rozpoczęło swą krucjatę by osądzić ludzkość za jej czyny za tysiące lat w nienawiści za rozmiłowanie w wyrządzaniu krzywd
w obliczu zagłady nie liczy się nic a tym bardziej ludzki marny byt W obliczu zagłady nie liczy się nic a tym bardziej ludzki marny byt
wszyscy jak jeden odpowiemy za swe czyny morza, oceany przyjmą barwy krwi armageddon już się rozpoczął a tej batalii nie przeżyje nikt
dolina Megiddo będzie tonąć we krwi gdy siły dobra i zła staną do walki dolina Megiddo będzie tonąć we krwi gdy siły dobra i zła staną do walki
świat wrze to początek armagedonu czas apokalipsy nieuchronny koniec jest bliski |
|
|
![]() |
|
|
||
|
|
![]() |
![]() |
|
||
|
|
|
||||
|
|
|
||||